26 July 2009

Abrazja i Chuy

Przepraszamy za usterki-niezwykle udana artystyczna instalacja w Rydze podsumowuje nasza dotychczasowa droge (no, przesadzam, poszlo calkiem sprawnie) i - co wazniejsze - mowi czego spodziewac sie dalej.


Ale po kolei, dotychczas bylo tak: lot z Rygi przez Moskwe do Biszkeku za 3 dni, jedziemy wiec stopem. Droga przez Mazury ladna, deszczu ma nie byc (bo nie wzielismy kurtek), komu w D temu C. Niewiele wyszlo z planow spania nad Baltykiem pod Ryga, ale to wina GPSa kierowcy. Tak czy siak, ladujemy w stolycy, czyli w juz wspomnianych Usterkach. Troche opoznienia, ni-krab-ni-ryba na obiad, i zgubiony bagaz to bilans podrozy Rusflotem. Na pokladzie kapitan osobiscie oglasza ze passengers are allowed to drink spirits, o zalodze nie wspomina. Brak miekkiego ladowania sugeruje, ze pilot pic bedzie dopiero w drodze powrotnej. Kirgizi podniesli cene wiz zupelnie nam o tym wczesniej nie mowiac. Ha, moze trzeba sie bylo lepiej dopytac. Biorac jednak pod uwage ze nas wpuscili kiedy ja zupelnie nic nie powiedzialem w kwestii zaproszenia wizowego, co to zdaje sie innostrancy musza je miec-chyba poszlo niezle. W dodatku nie wiedzieć czemu wpisali ze jestem tutaj jako 'busnes'. Dosc jednak narzekan, teraz plusy: ogolnie nie jest drogo (blizsze rozpoznanie w toku), zarcie do wyboru- przekroj calej Azji od ruskich pierozkow po chinskie kurczaki, no i ogolnie zrelaksowana atmosfera. A, i jeszcze geograficzna knajpa o wdziecznej nazwie Abrazja (no, prawie) przy ulicy o rownie wdziecznej nazwie Chuy (czyt. 'czuj').


Dla szczegolnie zainteresowanych sa tez cogodzinne parady przed ministerstwem glupich krokow.


Sa tez akcenty wskazujące na porozumienie ponad podziałami: -a od kuda wy? -z polszy -z polszy? Czityry czolgisty i sabaka?

2 komentarze:

gosia said...

ci 4 pancerni to chyba jakis nowy symbol pL.. :D ogólnie to zazdroszcze:D kiedy wracasz? bo mam ploty :p ps. przywiez jakis kapselek po piwie ;-)

Tomek said...

LOL.